18.jpg
24.jpg
27.JPG
30.jpg
6.jpg
biathlon.jpg
narciarstwo-biegowe.jpg
schowek01.jpg
schowek03.jpg
schowek041.jpg
skanowanie0003.jpg
strzelectwo.jpg

Złożenie rosyjskich sztandarów po bitwie pod Wawrem

II bitwa pod Wawrem – zwycięska bitwa wojsk polskich dowodzonych przez gen. Jana Skrzyneckiego nad rosyjską grupą osłonową Geismara. Odbyła się 31 marca 1831 i zapoczątkowała ofensywę polską podczas powstania listopadowego. Była częścią operacji zaplanowanej przez Ignacego Prądzyńskiego. W wyniku tego starcia doszło do bitwy pod Dębem Wielkim.

Była to zwycięska bitwa wojsk polskich dowodzonych przez generała Jana Skrzyneckiego nad rosyjskim korpusem generała Grigorija Rosena. Bitwa miała miejsce 31 marca 1831 roku pod Dębem Wielkim (na wschód od Warszawy). Po porażce w bitwie pod Wawrem rosyjski generał Fiodor Geismar wycofał się na Dębe Wielkie i dołączył do 6 korpusu generała G.Rosena. Rosen, mając teraz 8000 piechoty, 2000 jazdy i 20 dział zajął silną pozycję, którą na prawym skrzydle osłaniał las, a z przodu rozlewiska chroniące przed ewentualnym atakiem jazdy polskiej. Umocnieni Rosjanie czekali teraz na nadejście koncentrującej się w Rysiach 25 dywizji. Gdy nadszedł generał Skrzynecki (30 000 żołnierzy), rozkazał atak 4 Pułku Piechoty Liniowej pod dowództwem gen. Bogusławskiego na lewe skrzydło Rosjan a 8 Pułk Piechoty Liniowej miał zaatakować prawe skrzydło wojsk rosyjskich. Próba rozwinięcia artylerii po obu stronach szosy brzeskiej nie udała się, bo działa grzęzły w polnym błocie po same osie. Oba natarcia pomimo dużego zaangażowania żołnierzy nie przynosiły efektów a straty w ludziach rosły. Skrzynecki nakazał więc utrzymać pozycję i rozłożyć się na noc. Bogusławski poderwał jednak do walki swoich czwartaków i okrążając od południa mokradła, uderzył z sukcesami na lewe skrzydło Rosjan zlokalizowane przy dworze. Skrzynecki widząc, że czwarty pułk wypiera Rosjan, za namową generała Wojciecha Chrzanowskiego rozkazał szarżę jazdy przez most na centrum rosyjskiej linii obrony. Pomysł ten zrealizował generał Kazimierz Skarżyński, który prowadząc szóstkami strzelców konnych, karabinierów i Jazdę Poznańską, częściowo rozbił Rosjan. Reszta korpusu Rosena wycofała się w zamieszaniu, zawdzięczając swoje ocalenie niezdecydowaniu Skrzyneckiego, który nie wydał rozkazu pościgu za ogarniętymi popłochem Rosjanami i w ten sposób zmarnował zwycięstwo. W bitwie Polacy wzięli 900 jeńców rosyjskich, 12 dział oraz wiele broni i sprzętu.